Chuj ci w dupe :-)
figa_
Dlaczego? Zaraz wyjasnie.
W sobote, w akcie totalnej niesubordynacji i zlosliwosci wzgledem mojej gorszej/grubszej/nizszej polowy wybralam sie do pewnego szwedzkiego sklepu z meblami, gdzie znalazlam piekny, skorzany fotel do biurka. Czarny, z wysokim oparciem, taki dyrektorski. No wiecie. PIERWEJ SORT. Zawsze chcialam taki miec. Wygodny, rozlozysty, mmm..., pycha. Z perfidnym zadowoleniem uiscilam co sie nalezalo, zapakowalam wielgachny karton do bagaznika i udalam siz w strone miejsca zamieszkania. Do dzisiaj fotel jezdzil w bagazniku poniewaz nasza dbajaca o lokatora spoldzielnia mieszkaniowa postanowila wymienic winde. Moja gorsza/grubsza/nizsza polowa zaordynowala pozostawienie nowego mebla w naszym przyszlym miejscu zamieszkania, czyli u TESCIOW, motywujac swoj rozkaz bezsensem przewozenia go za dwa miesiace.
Jasna sprawa, ze sie zbuntowalam. I tu dochodzimy do sedna. W swej perfidii i checi zemsty pozostawil mi albo mozliwosc wywiezienia fotela NATYCHMIAST, albo WNIESIENIA GO NA SZOSTE PIETRO przez SAMA zainteresowana, czyli przeze mnie. Wkurw mna targnal okrutny, wiec wyszarpalam karton z bagaznika i zatrzymalam sie dopiero pod drzwiami mieszkania. SAMA. On pojechal do mamusi.
Po drodze rozjebalam sobie w pyl teoretycznie dochodzace do zdrowia kolano, w zwiazku z czym NIE CHODZE, ale ze zlosliwym usmiechem rozpieram sie wlasnie w moim pieknym, wygodnym fotelu, ktory SAMA sobie skrecilam.
Wlasnie dlatego facet to SWINIA.
Ale, poniewaz nie lubie miec dlugow, moszcze sie wygodnie i po trzech tabletkach przeciwbolowych usmiecham sie wrednie patrzac jak on hoduje sobie skrzywienie kregoslupa na kanapie.
Otoz od czasu pierwszych publikacji [moze nawdet dluzej, ale za mloda jestem, zeby pamietac] na temat seksu, wspolzycia, orgazmu itepe, panowie popadaja w kompleksy z powodu DLUGOSCI. Zawsze jest za malo, zawsze cos nie tak, niektorzy nawet rezygnuja z kopulowania ze strachu przed wysmianiem przez potencjalna partnerke.
Ogolnie rzecz ujmujac, panowie, mimo ze wiekszosc napisze, ze jest w sam raz, pielegnuja gleboko skrywany zal do swojego przyrodzenia, czemuz, ach czemuz on nie jest taki jak w filmach?! Albo chociaz taki jak u Murzynka Bambo. Wszystko to rodzi wylacznie frustracje i niezadowolenie, a co za tym idzie spadek libido. Co, jak powszechnie wiadomo, budzi niezadowolenie pan, a w skrajnych przypadkach nawet podejrzenia o zdrade, jeszcze mocniej wpedzajac biednych panow w depresje, a takze odbierajac im wiare we wlasne umiejetnosci i doswiadczenie w dziedzinie seksu.
Od lat kobiety tlumacza zakompleksionym facetom, ze dlugosc wcale nie jest najwazniejsza. I ja powtorze za chorem : DLUGOSC NIE JEST NAJWAZNIEJSZA! I dodam cos, o czym panie zawsze zapominaja powiedziec - gdyz rownie wazna jest GRUBOSC!
Buahahahaha.
Na drzewo, ty francowaty baranie!
[Wiecej na ten temat kiedys tam.]
ziutka-1 | sensitive-soul | wiolafm-group | sykulica15 | ankiety | Mailing